Ubezpieczenia turystyczne: czy muszę wykupić polisę na podróż do Turcji?

Turcja_Olympos_Antalya
0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×

Chociaż staram się pisać na blogu wiele o życiu w Turcji i kulturze tego kraju, zdaję sobie sprawę, że 80% osób zaglądających na stronę to podróżnicy, turyści – zakochani w Turcji albo ci, którzy odwiedzają ten kraj po raz pierwszy i chcą się do wyjazdu przygotować. I nie ma się co dziwić, bo Turcja to czwarty najchętniej wybierany cel zagranicznych podróży Polaków. Wybieramy się do Turcji, żeby zwiedzać starożytne ruiny, osmańskie meczety, wygrzewać się na brzegu Morza Śródziemnego. Śpimy w hotelach z opcją all inclusive, w hostelach i za pośrednictwem couchsurfingu. Podróżujemy z plecakami, w traperach lub sandałach; albo z lekką walizką, w której musi znaleźć się przede wszystkim bikini i wystrzałowa sukienka.

Co łączy nas wszystkich, podróżujących do Turcji? To, że każdy z nas może w Turcji wymagać leczenia. Możemy ulec nieszczęśliwemu wypadkowi, zgubić bagaż, zostać okradzionym na bazarze. Mądry Polak po szkodzie – głosi przysłowie. A jednak warto być też mądrym… przed szkodą.

Wokół ubezpieczeń na podróż urosło nieco mitów, a kilkadziesiąt złotych bywa czasem uznawane za zbędny wydatek. Ja sama chodząc do lekarza w Turcji za każdym razem dostaję pokaźną fakturę – pokrywaną z mojego (prywatnego) ubezpieczenia. Obcokrajowcy w Turcji, którzy starają się o pozwolenie na pobyt, maja obowiązek wykupienia polisy na cały okres pobytu. Turyści nie muszą tego robić, jednak przeglądając rachunki za zwykłe wizyty u lekarza – wiem, że warto. Przykład? Wizyta u lekarza w szpitalu – 90 TL (około 150 zł). A lekarz często kieruje do specjalisty, który kasuje drugie tyle.

O polisy na wakacje spytałam Magdalenę Kajzer –  redaktorkę bloga bezpieczna-podroz.pl, która na co dzień zajmuje się ubezpieczeniami turystycznymi.

Ubezpieczenia podróżnicze – fakty i mity

MIT 1: Jeśli wyjeżdżam z biurem podróży, nie muszę wykupywać ubezpieczenia

 - Część polskich turystów wyjeżdża z biurami podróży, pokutuje więc myślenie, że ubezpieczenie gwarantowane przez firmę organizującą wyjazd wystarczy. Otóż nie wystarczy – zwykle są to bardzo skąpe, nawet niepodstawowe pakiety, które zapewniają pokrycie jedynie kosztów leczenia (w większości tylko do 15 000 EUR, podczas gdy przyjmuje się, że minimalna, „bezpieczna” suma gwarantowana powinna wynosić przynajmniej 20 000 EUR), w ich skład czasem wchodzi też bardzo niskie ubezpieczenie NNW. – mówi Magdalena Kajzer. 

MIT 2: „Typowe” ubezpieczenie turystyczne jest dla każdego turysty

Większość firm oferuje gotowe pakiety, przygotowane z myślą o „typowym” turyście. Jeśli jednak przyjrzymy się, co „typowy turysta” robi w Turcji, dojdziemy do wniosku, że ubezpieczenie wystarczające dla pani Nowak nie musi być odpowiednie dla pana Kowalskiego. Inną polisę powinniśmy kupić, planując wypoczynek na plaży, a inną – jeśli marzymy o locie balonem nad Kapadocją albo lotem paralotnią na wybrzeżu. Przed kupnem polisy warto zastanowić się, czy będziemy nurkować, czy wybierzemy się na trekking – i warto opowiedzieć o planach konsultantowi. To, co my uznamy za spacer, dla firmy ubezpieczeniowej może podejść pod kategorię „sporty ekstremalne”. - Jeśli planujemy w Turcji tylko wypoczywać na plaży i ewentualnie coś zwiedzać, to w zupełności wystarczy nam podstawowy pakiet, który obejmuje koszty leczenia, ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, Assistance i ubezpieczenie bagażu. Jeśli jednak mamy w planach uprawianie jakichkolwiek sportów ekstremalnych czy sportów podwyższonego ryzyka, np. raftingu, wspinaczek górskich czy choćby lotu balonem, to powinniśmy zaopatrzyć się w polisę posiadającą rozszerzenia o te aktywności. – mówi Magdalena Kajzer. Nie bez znaczenia jest też to, czy podróżujemy z biurem podróży (pamiętacie turystów, którzy utknęli w Egipcie, bo biura bankrutowały? Jadąc na wyjazd razem z biurem podróży, warto ubezpieczyć się od kosztów rezygnacji  i przerwania imprezy turystycznej.

MIT 3: Przecież nic mi się nie stanie!

Ja też jestem optymistką i wolę myśleć, że nic się nie stanie. Przecież jestem młoda (relatywnie ;)), zdrowa i szczęśliwa ;) A jednak mój ostatni lot z Warszawy do Stambułu przez Serbię skończył się zgubieniem bagażu. Kiedy już po kilku dniach odesłano mi go kurierem do domu, walizka (z metalowymi elementami) nadawała się tylko do wyrzucenia. Lecąc do Rzymu spóźniłam się na samolot, a w drodze powrotnej lot został odwołany, o czym pisałam w chętnie komentowanym przez Was tekście tutaj. W drodze do Pamukkale odpoczywaliśmy w gaju oliwnym. Idealna sceneria, upał, oliwki. I ostrzeżenie mojego chłopaka: nie siadaj, nie kop kamieni, nie opieraj ręki o ziemię dopóki nie upewnisz się, że gdzieś w pobliżu nie ma skorpiona albo węża.  Magdalena Kajzer dodaje: - Na wakacjach zwykle dopadają nas nieszczęśliwe wypadki – złamania, stłuczenia, skręcenia. Często zdarzają się zatrucia pokarmowe i problemy z zębami. Nieostrożne plażowanie prowadzi do dość częstych poparzeń słonecznych czy udarów. Polscy turyści skarżą się też na kradzieży bagażu i dokumentów. 

MIT 4: Polisa jest za droga

Kupując wczasy last minute często chcemy ograniczyć koszty. Czy warto, biorąc pod uwagę fakt, że ich cena kosztuje często tyle, co jeden obiad  na wakacjach?  - Standardowe ubezpieczenie zawierające koszty leczenia, NNW i Assistance na 7 dni w Turcji to koszt około 30 zł. Wersje rozszerzone o bagaż i odpowiedzialność cywilną (OC) w życiu prywatnym wahają się od 30 do 50 zł. Polisy z dodatkowym rozszerzeniem „sporty ekstremalne” są nieco droższe, ich koszt może się wahać od 70 do nawet kilkuset złotych – wylicza Magdalena Kajzer.

Poprosiłam panią Magdę o przygotowanie tabeli z przykładami kosztami polis. Tabelę możecie prześledzić niżej. Czy warto ryzykować? Oceńcie sami. 

tabelka-turcja-ubezpieczenia tabelka-turcja-ubezpieczenia-2

W czasach studenckich za ubezpieczenie wystarczały mi popularne karty Euro 26. Dziś wybierając się np. do Anglii, gdzie nie działa moje ubezpieczenie wymagane do pozwolenia o pobyt w Turcji – zawsze wykupuję choćby podstawową polisę. Najważniejsze jest dla mnie oczywiście ubezpieczenie zdrowotne i… (wiem, że to dość trudny temat) – ubezpieczenie na wypadek konieczności sprowadzenia zwłok do kraju. Wierzcie lub nie, ale około 1/3 turystów z Polski nie kupuje żadnej polisy. - Jeszcze w ubiegłym roku aż 42% podróżujących Polaków – według obliczeń Nielsen Polska- deklarowało, że nie będzie inwestować w ubezpieczenia na wyjazdy wakacyjne i inne tego typu. – mówi Magdalena Kajzer. – W tym roku nieco się to zmieniło, bo około 2/3 wyjeżdżających za granicę zapowiedziało, że ma zamiar wykupić polisę turystyczną. Są to jednak szacunkowe dane. Nawet, gdyby odpowiadały rzeczywistości, to i tak pozostaje te 30% Polaków, którzy podróżują bez żadnych gwarancji na wypadek losowych zdarzeń. 

Tekst powstał we współpracy z serwisem rankomat.pl, na którym możecie porównać polisy oferowane przez różne firmy (porównywarkę polis turystycznych znajdziecie tutaj).  Dziękuję pani Magdzie z bezpieczna-podroz.pl za informacje na temat ubezpieczeń i tabele z kosztami polis – mam nadzieję, że w tym roku – wbrew badaniom – prawie wszyscy  pojedziemy na wakacje ubezpieczeni… i nie będziemy musieli z nich korzystać. Niech te kilkadziesiąt złotych się zmarnuje, będąc tylko ceną naszego spokoju.

 

 

 

The following two tabs change content below.

Gosia (Rodzynki Sułtańskie)

Blog Rodzynki Sułtańskie powstał w 2012 roku i jest subiektywnym przeglądem blasków i cieni życia w kraju minaretów - piszę o kulturze, języku, kuchni, oswajaniu orientu, ale też uczeniu się siebie w nowym otoczeniu kulturowym. Więcej znajdziesz w zakładce "O blogu". Kontakt/współpraca: RodzynekSultanski [@] gmail.com

10 przemyśleń na temat “Ubezpieczenia turystyczne: czy muszę wykupić polisę na podróż do Turcji?”

  1. ~Magda pisze:

    Ja nie rozumiem osób, które wyjeżdżają i nie ubezpieczają się, ja nie mogłabym normalnie korzystać z wyjazdu, bo bym się martwiła, że coś się stanie, a nie mam kasy na leczenie… Dlatego wolę wydać te 70 zł i mieć głowę spokojną, to nie są wielkie pieniądze, a w razie wypadku może być naprawdę dużo.

  2. ~Magda pisze:

    Jak widać nie jest to duży koszt, a moim zdaniem warto się zawsze ubezpieczyć, kiedy wyjeżdżamy za granicę

  3. ~Magda pisze:

    A to ciekawe, tam jakieś specjalne trzeba mieć to ubezpieczenie?

  4. ~Aga pisze:

    Witam. Gosiu czy wiesz w jaki sposób znaleźć jakieś lokum w Ankarze dla studenta na okres 5 m-cy? Dziękuję i pozdrawiam

    1. Gosia (Rodzynki Sułtańskie) pisze:

      Spróbuj na sahibinden.com (jeśli chodzi o wynajem mieszkania), możesz też popytać na grupach na Facebooku (np. studentów Twojej uczelni). Powinien pomóc też uczelniany ESN. Pozdrawiam :)

  5. ~Piotr pisze:

    Witam mnie kiedyś jarała Turcja i robiłem wszystko, żeby tam pojechać. Jednak ostatnio jakoś źle mi się to miejsce kojarzy i nie wiem dlaczego, ale jakoś straciłem ochotę, na wybranie się do tego kraju. Słyszałem, że turcy są straszni i nie gościnni i pewnie to jest powód, że czuje niechęć do tego kraju.

    1. Gosia (Rodzynki Sułtańskie) pisze:

      Najlepiej nie słuchać opinii innych i przekonać się samodzielnie ;)

  6. ~mamma pisze:

    Witam
    Uwielbiam Twój blog i jestem jego czytelniczką prawie od początku jego istnienia. Ostatnio pojawiła się okazja prawie darmowego wyjazdu do Stambułu (z pracy męża). Jednak mamy małe dziecko, które nie było szczepione i raczej już nie będzie (zalecenie lekarzy nie nasz wybór). Obawiam się tego by dziecko czegoś w Turcji nie złapało. Zalecane są szczepienia przeciwko błonicy, odrze i polio przed wyjazdem. Czy orientujesz się jak jest z zachorowaniami na tego typu choroby w tym kraju? W języku polskim trudno się czegokolwiek doszukać.

    1. Gosia (Rodzynki Sułtańskie) pisze:

      Próbowałam poszukać czegoś na ten temat, jednak ze względu na to, że sama nie jestem mamą, trochę błądzę i nie chcę udzielić błędnej informacji. Ale spytałam o to zagadnienie polskich mam żyjących w Turcji, jeśli coś podpowiedzą, prześlę wszystkie uzbierane sugestie mailowo. Z tego co wiem dzieci w Turcji są obowiązkowo szczepione, ale nie jestem pewna, czy podaje im się ten sam zestaw, co dzieciom w Polsce.

  7. Ostatnio właśnie też poruszałem temat ubezpieczeń podróży – ale bardziej ogólnie, nie w odniesieniu do konkretnego miejsca. Osobiście jestem zwolennikiem ubezpieczania się,gdyż nie jest to jakiś strasznie wysoki koszt. Wychodzę też z założenia,że lepiej mieć ubezpieczenie niż go nie mieć. Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×