Po zamachu w Stambule. Czy jechać do Turcji? (Bezpieczeństwo 2016)

bezpieczeństwo w Stambule / bezpieczeństwo w Turcji
0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×

Stambuł. 13 stycznia. Ot, dzień jak każdy inny z 366 dni roku. Byłam po śniadaniu, pisałam pracę na zaliczenie. Ironia – o mowie nienawiści przeciwko uchodźcom z Syrii. Wśród wielu analizowanych przeze mnie komentarzy, powtarza się (w wielu językach): wpuszczacie do Turcji, do Europy terrorystów. Z komentarzy wylewa się strach, nienawiść, podziały.

O zamachu dowiedziałam się od siostry. „W Stambule, niedaleko Błękitnego Meczetu, był zamach. Czy u Was wszystko ok? To daleko od Was, prawda?”.

Mamy ogromne szczęście. Żyjemy w bezpiecznych czasach. I w bardzo bezpiecznym miejscu. Europa, a nawet Turcja dają nam warunki, żeby pracować, uczyć się. Mamy dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej. Wody. Jedzenia. Są miejsca na świecie, gdzie bomby wybuchają codziennie. Gdzie ludzie giną z głodu, zimna. Gdzie dzieci zabija gorączka albo rozwolnienie. Gdzie dzieją się rzeczy, o których czytaliśmy w „Medalionach” Nałkowskiej. Rzeczy, które przeżywali nasi dziadkowie albo pradziadkowie. 

Włączyłam wiadomości. Bezsilność, złość. I strach. Jasne, że strach. Turystyczny plac między Hagią Sofią a Błękitnym Meczetem odwiedzam bardzo często. Dzięki karcie muzealnej mogę odwiedzać Hagię Sofię za darmo, codziennie. I chętnie korzystam z tej możliwości, mimo tłumów turystów.

Pierwsza myśl? Unikać turystycznych miejsc. Nie wychodzić. Nie robić zakupów. Muzea? Jak najdalej od nich. Niebezpieczne jest i zwiedzanie meczetu, i wejście do kościoła (o synagodze nawet nie wspomnę!). 

Analitycy są zgodni, że terroryści coraz śmielej uderzają w turystów. Bo przecież takie ataki są najbardziej nagłaśniane. I budzą największy strach. W dniu zamachu i tuż po nim dostałam od Was kilkanaście wiadomości przez facebooka i na maila. Czy w Stambule jest bezpiecznie? Czy jechać do Turcji? Bezpieczeństwo w Stambule, a nie polecane miejsca, to zresztą jeden z najważniejszych tematów od kilku miesięcy.

Nie podróżujmy. Nie spotykajmy się z rodziną. Nie wychodźmy do muzeów (Tunis). Nie wychodźmy do restauracji ani na koncerty (Paryż). Unikajmy pubów (Birmingham). Nie podróżujmy metrem (Londyn). Nie zwiedzajmy (Stambuł). Nie latajmy samolotem (francuskie Alpy). Nie wychodźmy na demonstracje ani protesty (Kijów,Charków, Ankara…). 

A ja mimo wszystko chcę podróżować, zwiedzać, pić wino, kupować na bazarach przyprawy, słuchać muzyki, śmiać się, przytulać, podziwiać dzieła sztuki w muzeach, oglądać zachody słońca, czytać wiersze, protestować, jeśli nie zgadzam się z władzą. Będę robić to wszystko, dopóki mogę. PONIEWAŻ MOGĘ. I nawet kiedy zabiorą nam wszystko, w umysłach zasieją strach i podzielą na dwa obozy, nie odbiorą właśnie tego: piękna, przygód, podróży, miłości.

Stambuł, Hagia Sofia, Plac Sułtana Ahmeda

Stambuł, Hagia Sofia, Plac Sułtana Ahmeda

*****

Oczywiście, że przez kolejne tygodnie, a może i miesiące trzeba być bardziej ostrożnym. Co należy bezwzględnie robić?

  • zwracać uwagę na torby bez właścicieli;
  • stosować się do zaleceń służb;
  • śledzić komunikaty MSZ;
  • pobyt lub podróż zarejestrować w systemie Odyseusz;
  • zapisać lub zapamiętać numer do konsula dyżurnego (wszystkie informacje znajdziecie na 
    http://ankara.msz.gov.pl/
    )
  • śledzić lokalne media – po angielsku np. Huriyet Daily News;
  • zwracać większą uwagę na bezpieczeństwo dokumentów (kopie paszportów!) i ubezpieczenie turystyczne;
  • jeśli jesteście w Stambule, być może warto rozważyć zwiedzanie mniej zatłoczonych, niszowych atrakcji:
  • jeśli jesteście za granicą, pamiętajcie o bliskich w Polsce, którzy mogą się martwić (bo uwierzcie, że z ekranu telewizora wszystko wygląda jeszcze bardziej przerażająco).

Jeśli kwestia bezpieczeństwa sprawia, że czujecie się niekomfortowo, a wyjazd zmieni się w koszmar strachu i paniki – nie jeździe. Nikogo nie namawiam, aby mimo ostrzeżeń pakować się i jechać w miejsca ogarnięte konfliktem – sama nie ruszam teraz na wschód Turcji, chociaż planowałam zwiedzenie tego rejonu od dawna.  Ale nikt i nic nie zamknie mnie w domu, w czterech ścianach strachu i nie sprawi, że zacznę nienawidzić kogoś ze względu na religię, narodowość czy kolor skóry.

 

Przeczytaj wszystkie wpisy o Stambule TUTAJ

 

Aktualizacja z Facebooka: pod postem o zamachach wywiązała się dyskusja.  (jeśli jeszcze nie śledzicie Rodzynek na Facebooku, kliknijcie TUTAJ lub na bannerek poniżej). Ibazela z bloga Love Travelling  zamieściła komentarz, którym chciałabym się z Wami podzielić:

 

Ibazela Krawczyk Z jednej strony to bardzo przykre, bo Stambuł jest niezwykle bliski mojemu sercu i bardzo chcę tam wrócić; z drugiej strony – nie ma absolutnie żadnej różnicy, czy to Stambuł, czy Paryż, czy Londyn, bo jutro to może być Warszawa, albo Kraków. Kraków nawet bardziej prawdopodobnie, zwłaszcza w czasie światowych dni młodzieży :(

Ważne, by tak jak mówi Gosia, być bardziej ostrożnym. Jeśli widzimy jakiś nietypowy, pozostawiony sam bagaż – oddalić się z tego miejsca, tak na wszelki wypadek.

Ponieważ „zawodowo” zajmuję się bezpieczeństwem, napisałam w zeszłym roku taki krótki poradnik. I cholera jasna cały czas okazuje się być „na topie” :((

Warto wiedzieć, ale oby nigdy się nikomu nie przydał!

Link do poradnika TUTAJ. Przeczytajcie koniecznie!

facebook

The following two tabs change content below.

Gosia (Rodzynki Sułtańskie)

Blog Rodzynki Sułtańskie powstał w 2012 roku i jest subiektywnym przeglądem blasków i cieni życia w kraju minaretów - piszę o kulturze, języku, kuchni, oswajaniu orientu, ale też uczeniu się siebie w nowym otoczeniu kulturowym. Więcej znajdziesz w zakładce "O blogu". Kontakt/współpraca: RodzynekSultanski [@] gmail.com

5 przemyśleń na temat “Po zamachu w Stambule. Czy jechać do Turcji? (Bezpieczeństwo 2016)”

  1. ~Karolina pisze:

    Cześć, ja mam kolegę w Istambule i znalazłam tanie bilety teraz na Sylwestra i zdecydowałam się lecieć, nie wiem czy\ to dobry pomysł, ale już za późno. Co o tym sądzisz, zwiedzanie itd w tym czasie? W ogóle 1 stycznia będą otwarte największe atrakcje? Czy może jednak odradzałabyś meczety itd?

  2. ~Magda pisze:

    Ja bym się teraz w Turcji nie czuła dobrze, też w Niemczech i w Belgii. MAm tam rodzinę i wiem, jak żyją w tym cięższym dla wszystkich czasie

  3. ~Marta pisze:

    Witaj, cieszę sie że znalazłam Twój wpis. W środę wybieram sie do Istanbulu i przez ostatnie dni mam juz dość pouczeń. Ale nie pisze tutaj zeby marudzić :-) mam pytanie o te ciekawe mniej uczęszczane miejsca w Istambule. Jadę tylko na 5 dni wiec z racji ograniczeń czasowych no i oczywiście bezpieczeństwa interesuje mnie tylko najbliższa okolica. Czy mozesz cos polecić ?
    Pozdrawiam
    Marta

    1. Gosia (Rodzynki Sułtańskie) pisze:

      Üsküdar, Pierre Lotti i Eyüp, Polonezköy :)

  4. ~Emiwdrodze pisze:

    Wiesz, zastanawiałam się ostatnio czy nie popełnić podobnego wpisu o Indonezji, bo ostatnio ciągle mnie ktoś o to pyta, ale stwierdziłam, że jednak przemilczę… Jak dla mnie Europa jest bardziej niebezpieczna, tu się zupełnie nic nie zmieniło po wybuchu bomby w Dżakarcie, tylko w Europie tak to nagłośnili, że ludzie panikują. Podejrzewam, że tak samo jest i w Turcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×