Stambuł, Wyspy Książęce: Heybeliada

Heybeliada - Wyspy Książęce w Stambule
9 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 2 Pin It Share 7 Email -- 9 Flares ×

Oddalona o zaledwie godzinną przeprawę promem od Stambułu Heybeliada ma dwie strony – i bynajmniej nie mówię tutaj o właściwościach geograficznych.

Pierwsza to oczywiście spokój (Turcy uważają Wyspy Książęce za oazę ciszy, choć właściwie są one spokojne tylko poza sezonem), urokliwe domki, stukot końskich kopyt, zabytkowy klasztor (obecnie seminarium duchowne dla wyznawców  Patriarchatu Konstantynopolitańskiego). Poza pojazdami uprzywilejowanymi, nie ma tu samochodów. Zamiast tego – konie i nadal gdzieniegdzie osiołki. Dużą część wyspy pokrywa las, a miejsce na piknik można znaleźć niezwykle łatwo, nawet w sezonie.

Ciemna  strona to te same elementy, ale z ich szerszym kontekstem. Urokliwe domki – starsze popadają w ruinę, a większość ma za sobą piętno trudnego życia mniejszości etnicznych w Turcji. Stukot kopyt koni, które są wyraźnie za chude i zaniedbane. Klasztor, który wielu Turkom przypomina ich nienawiść do wyznawców Greckiego Kościoła Prawosławnego. Miejsca piknikowe, w sezonie otulone dymem i zapachem tureckiej kiełbasy i kurczaka. Zatłoczone, nieduże plaże z krzykliwymi tablicami i pastelowymi schodami.

Dlatego ja najbardziej lubię Wyspy późną zimą i wczesną wiosną, kiedy śpiew ptaków nie jest jeszcze zagłuszony przez tysiące stambulczyków, którzy – uciekając przed miejskim gwarem – przywożą go ze sobą na Wyspy. I mam na to (fotograficzne) dowody.

Sama podróż na Wyspy Książęce jest przyjemna: godzinny rejs promem przy skrzeku mew.

Heybeliada, w tle widok na Stambuł.

Nie wszystkie domy na Heybeliadzie to piękne, odrestaurowane wille. Wiele z nich popada w ruinę. Czy właściciele wyjechali do Grecji, czy nie stać ich na remont zabytkowych budynków? Zostają kłódki i ciekawscy turyści. Jak ja, o.

Koty to spora część mieszkańców Heybeliady. W śmietnikach, przy wybrzeżu, na plaży, kręcą się też wokół rybnych restauracji. Nawet jak na Stambuł ich liczba jest imponująca.

Nie pogardziłabym takim widokiem wychodząc rano po bułki…

 

Dawny monastyr, dzisiaj seminarium. I jeden z najładniejszych budynków wyspy.

Zieleń, las! Prawie jak prawdziwy las!

Plaża poza sezonem. Nikt się nie interesuje losem szezlongów, krzeseł, worków. W najlepszym wypadku są przykryte glonami, w najgorszym – porwane do morza, będą budować zanieczyszczenie Marmary. To jedna z rzeczy, których Turcy muszą się jeszcze nauczyć – że „ładnie” to nie znaczy „pomalowane na wiele kolorów”.

 

W lutym zachody słońca też bywają ładne.

>>>Więcej zdjęć na Google+: Heybeliada<<<

 

Jak dojechać (dopłynąć!) na Wyspy Książęce

Na Wyspy Książęce płyną promy z Kabataş, Kadiköy i Bostanci oraz Kartal (ja korzystałam z promu z Kartal). Kursują codziennie, co około godzinę, ale latem i w weekendy promy są bardzo, bardzo przepełnione. Kiedy ja wsiadałam w prom pod koniec lutego, oprócz mnie i znajomych na promie było… 5 osób, z czego 3 to obsługa łodzi! Wg mnie rejsy z Kartal (prywatna firma, bilet 4 TL -ok. 6 zł) są najkorzystniejsze – promy nie są tak przepełnione, bilet jest nadal bardzo tani. Żeby dojechać do przystani Kartal, wysiadamy na ostatniej stacji metra (Kartal) skąd bierzemy dolmusz do centrum Kartal (çarşı) i idziemy około 5 minut na wybrzeże.

Plaże w Stambule – na Wyspach Książęcych

Niemal wszystkie Wyspy Książęce mają plaże otwarte latem (wstęp na większość z nich jest płatny). Jednak to Kinalada słynie z (podobno) najlepszych plaż, a i te nie są idealne. Do wyboru na wyspach zostają więc albo przepełnione, małe plaże z bezpłatnym lub niedrogim wstępem, albo o wiele droższe, ale nie tak tłoczne kluby plażowe.

The following two tabs change content below.

Gosia (Rodzynki Sułtańskie)

Blog Rodzynki Sułtańskie powstał w 2012 roku i jest subiektywnym przeglądem blasków i cieni życia w kraju minaretów - piszę o kulturze, języku, kuchni, oswajaniu orientu, ale też uczeniu się siebie w nowym otoczeniu kulturowym. Więcej znajdziesz w zakładce "O blogu". Kontakt/współpraca: RodzynekSultanski [@] gmail.com

4 przemyślenia na temat “Stambuł, Wyspy Książęce: Heybeliada”

  1. ~Magda pisze:

    Świat jest piękną przygodą. Uwielbiam go przeglądać i odkrywać w nim siebie :)

  2. ~Kasia pisze:

    Dziękuję za ujawnienie tego skrawka świata…

  3. ~Ewa pisze:

    Bardzo inspirujący post :)

  4. Wyspa jest naprawdę urocza. Robi wrażenie na tle wielkiego miasta na drugim brzegu. Szkoda tylko, że jest smietnik i zaniedbane domy, ale czego się tutaj spodziewać. Ale nie ma to jak wypad w spokojne i malownicze miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


9 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 2 Pin It Share 7 Email -- 9 Flares ×