Wakacje z szacunkiem dla przyrody: jak to zrobić (nie tylko w Turcji)?

Plaża w Turcji, Turcja Antalya
0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×

 

Wakacje. All inclusive, jedzonko do syta i wygrzewanie się przy basenie. A wiecie, co w tym wszystkim najlepsze? No pewnie – to, że codziennie hotelowa obsługa przynosi do pokoju nowe, pachnące ręczniki i zmienia pościel…

Ciemną stroną przemysłu turystycznego są szkody, jakie przynosi środowisku. W Turcji, gdzie oprócz milionów turystów dochodzi bardzo niska świadomość samych Turków na temat ekologii i piękne plaże, lasy i morza są często usłane plastikowymi butelkami – temat jest szczególnie ważny.

„- Ale zaraz, zaraz… Przecież ja nie jestem eko-terrorystą, chcę tylko odpocząć!”

 

koktajl na basenıe

Spokojnie. To prawda, że przelot samolotem i pobyt all inclusive w hotelu nie jest najlepszym wyborem, jeśli chodzi o ekologię. Ale nie musimy powiedzieć sobie od razu „wszystko albo nic”. Nawet wykupując wczasy z biura podróży w Turcji, a nie kurs permakultury w Polsce, możesz ograniczyć szkody, które przemysł turystyczny wyrządza środowisku.

Kilka przykładów dostałam ostatnio w mailu od WWF, ze świetnymi przykładami, jak można wypoczywać z szacunkiem do natury:

  • przed wyjazdem wyłączmy wszystkie urządzenia z kontaktu – pozostawienie ich w trybie Stand-by niepotrzebnie zużywa energię. Ja zawsze wyłączam je w strachu przed ewentualną burzą ;)
  • samolot nie jest najlepszym środkiem transportu, ale już będąc na miejscu możemy wybierać wycieczki fakultatywne z transportem autobusem lub – do niektórych miast – zorganizować podróż pociągiem;
  • kupujmy pamiątki lokalne, od małych wytwórców;
  • okazujmy szacunek przyrodzie!

Proste, prawda? A mimo to podczas mojej ostatniej wycieczki do Olympos widziałam turystów, którzy dosłownie znęcali się nad znalezionym żółwiem (zagrożonym caretta caretta). Naprawdę przykro patrzeć na butelki po napojach, chusteczki i foliówki wyrzucane w pobliżu pięknych plaż czy choćby zabytków…

Jak więc wypoczywać z szacunkiem do natury, szczególnie w Turcji?

1. Powiedz „nie” foliówkom

W Turcji w sklepie ZAWSZE dostaniemy foliową jednorazówkę. Pakuje się w nią puszkę coli, owoce, czy miniaturowe magnesy. Wiem, że czasem są wydawane takie fajne, z okiem proroka albo napisem „Stambuł”. Ale jeśli naprawdę, naprawdę nie musicie – nie pakujcie zakupów do tych wstrętnych foliówek. Magnes mieści się do kieszeni, a colę można wziąć do ręki ;) Problem z plastikowymi jednorazówkami w Turcji jest tak duży, że w Turcji mają być zakazane od 2018 roku. Chyba wolicie oglądać na drzewach liście, a nie poprzyczepiane foliówki?

2. Nie płać za torturowanie delfinów

Problem, który osobiście leży mi na sercu najbardziej – delfiny. Wiele badań dowodzi, że delfiny to istoty czujące i myślące podobnie do ludzi. Mają poczucie własnej istoty, przywiązują się do innych delfinów. I chcą wolności. Naprawdę – ich tresura i pokazy w „parkach rozrywki” nie są dla nich zabawą. Uważam, że niektóre (!) zoo (prowadzone mądrze, jako placówki naukowe, biorące udział w programach ochrony zwierzą) są potrzebne, jednak parki wodne, gdzie orki, delfiny czy inne zwierzęta skaczą wśród krzyków tłumów, są po prostu zbijaniem kasy za torturę zwierząt.

„- Ale przecież delfinom się to podoba!”

Delfiny są często wyłapywane nielegalnie, a te, które  są uznane za „nieatrakcyjne”, są zabijane. Tresura opiera się na zasadzie „jedzenie za sztuczkę” i często delfiny nie dostają odpowiedniego pożywienia, jeśli nie potrafią (lub nie chcą – to inteligentne zwierzęta!) wykonać sztuczki. Mają ograniczoną przestrzeń (zwykle około 1% miejsca, w którym pływałyby na wolności), przez co ich naturalny sposób komunikacji i echo-lokalizacja są ograniczone. To wywołuje ogromny stres i cierpienie.

Aha, i wiecie co? W Turcji za te pokazy i tak przepłacicie. Nie szkoda wam delfinów? A kasy?

Sebastian Kobus z Działu Rozwoju i Edukacji WWF podsumowuje:

Przetrzymywanie delfinów w niewoli, w sztucznej morskiej wodzie, w betonowych lub plastikowych zbiornikach dla celów komercyjnych pokazów nie powinno mieć miejsca. Wysoka śmiertelność i krótkie życie waleni w takich ośrodkach powoduje, że jako WWF Polska stoimy na stanowisku, że do ośrodków hodowlanych nie powinno dziś trafiać więcej delfinów. W naturze delfiny dożywają nawet 50 lat, w niewoli umierają często już po kilku. Delfiny to zwierzęta o wyjątkowej inteligencji.

Więcej informacji o tym, co wspieracie kupując bilet do delfiniarni, znajdziecie na www.delfinaria.pl

3. Jedz lokalnie

Bodrum i Antalya słyną z tego, że bez problemu można tu zjeść pełne angielskie śniadanie. Wielu angielskich turystów  nie wyobraża sobie dnia bez bekonu i fasolki… A przecież smakowanie lokalnej kuchni to największa przyjemność wakacji! W Turcji nie można odmówić sobie wspaniałej oliwy i oliwek, soczystych arbuzów, przepysznej sarmy – nadziewanych ryżem liści winogron… Wybierając produkt na bazarze lub danie w restauracji, spróbujmy skupić się na lokalnych i sezonowych produktach. Importowane ryby, sery czy warzywa nie tylko często napakowane chemią, ale i droższe. A przy okazji, wakacje to dobry czas na próbę odstawienia mięsa – uwierzcie, że bezmięsna kuchnia turecka jest wspaniała i bije na głowę kebaba.

A jak jedzenie lokalnie służy naturze? – Kupując produkty pochodzenia lokalnego wspiera się rozwój lokalnej przedsiębiorczości oraz zmniejsza emisję CO2 powstającą podczas transportu produktów do miejsca docelowego. – podsumowuje Sebastian Kobus z WWF.

4. Pamiątki też kupuj mądrze

Magnes z Turcji Made in China? „Markowa” torebka czy buty wyprodukowane w Wietnamie w nieludzkich warunkach? Zasuszony konik morski? A może kosmetyk napakowany olejem palmowym? Nasze pamiątki nie muszą być okupione cierpieniem innych:

Jeśli decydujesz się na zakup pamiątek z wakacji, wybieraj te wyprodukowane przez lokalnych wytwórców, a nie przywożone z daleka, np. z Chin. Sprowadzenie takich przedmiotów wiąże się z dużym obciążeniem dla środowiska (emisja CO2), a także bardzo często związane jest z nieetycznym wykorzystywaniem ludzi. Prawdziwa cena niektórych pamiątek może być zatem znacznie wyższa niż zapłacona kwota. Bezwzględnie zrezygnuj z pamiątek wykonanych z zagrożonych gatunków zwierząt, takich jak skóry, czesci ciala, skorupy czy koralowce. Jest to nielegalne, a dodatkowo kupując takie wyroby  wspierasz kłusowników i przyczyniasz się do wymierania zagrożonych gatunków zwierząt. Zrezygnuj również z kupowania produktów zawierających olej palmowy (dotyczy to także np. kremów do opalania!). Pod plantacje palm oleistych wycina się wielkie obszary lasów deszczowych, niszcząc naturalne środowisko wielu gatunków zwierząt, np. orangutanów.

Pamiętajcie też, że wywóz niektórych „pamiątek” jest po prostu zakazany. Turcja nie ma taryfy ulgowej dla turystów, którzy próbują wywozić np. fragmenty antycznych rzeźb. Nie zachęcam do kupowania pamiątek wykonanych z egzotycznych roślin i zwierząt (brr!), ale pamiętajcie, że jeśli już chcecie przywieźć taką pamiątkę, musicie dopełnić procedur. Sebastian Kobus z WWF przypomina też:

Przed przywozem pamiątek z egzotycznych roślin i zwierząt należy upewnić się, czy nie są one objęte przepisami dotyczącymi ochrony dzikiej fauny i flory. Jeśli pamiątkę, którą zamierza się kupić wytworzono z zagrożonych gatunków objętych tymi przepisami, nie znaczy to, że nie ma możliwości przywiezienia jej do kraju. Należy jednak upewnić się, że okaz został legalnie pozyskany i dopełnić wszelkich wymaganych procedur eksportowych i importowych. Kwestię tę reguluje Konwencja Waszyngtońska (CITES) i przepisy Unii Europejskiej w tym zakresie. W  świetle przepisów prawa nie ma znaczenia, czy przewóz dotyczy żywych zwierząt czy przedmiotów z nich wykonanych. W Polsce za przewożenie okazów CITES przez granicę bez odpowiednich zezwoleń, można trafić do więzienia na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.

Jeśli nie macie pomysłu, co przywieźć z Turcji, skorzystajcie z tego przewodnika – Co kupić w Turcji? (2017) – Lista pamiątek z Turcji

Jakie pamiątki z wakacji są najlepsze?

5. All inclusive? Nawet wczasy w kurorcie mogą być (troszkę bardziej) ekologiczne

Jeśli już kupiliście wakacje all inclusive i zamierzacie zjeść z bufetu tyle, żeby zwróciły Wam się koszta ;), możecie zrobić to troszkę bardziej ekologicznie. Większość hoteli zmienia pościel i ręczniki codziennie, ale możemy dać znać, że nie trzeba tego robić (np. zostawiając na podłodze ręczniki, jeśli mają być wymienione – zależy od hotelu). W domu pewnie nie pierzesz ręczników i pościeli codziennie, prawda? Na bufetach all inclusive marnuje się mnóstwo jedzenia – wiem, że wszystko wygląda pięknie (ja też „jem oczami” i chciałabym zjeść wszystkooo), ale naprawdę nie musimy przyczyniać się do wyrzucania ton jedzenia.

Nie zjesz? Nie nakładaj. Hej, zawsze możesz pójść po dokładkę, no nie?

 Inne wskazówki, które dostałam od WWF to np.:

  • nie zostawiaj śmieci po sobie w miejscu wypoczynku
  • wybieraj rozrywki przyjazne środowisku, np. oglądanie zwierząt w naturalnym środowisku,a nie skutych łańcuchem w celu robienia sobie z nimi zdjęć
  • wybieraj hotele i operatorów turystycznych odpowiedzialnych wobec środowiska naturalnego
  • zwracaj uwagę na zużycie wody
  • przykręcaj klimatyzację w miarę możliwości
  • podróżuj lokalnym transportem publicznym – nie przyczyniasz się w ten sposób do emisji gazów cieplarnianych
  • spacerując po parkach narodowych lub rezerwatach trzymaj się wyznaczonych tras

Porada9

Z chęcią dowiem się, jakie macie jeszcze pomysły na ekologiczne wakacje. Podzielcie się pomysłami w komentarzach.

Za cenne informacje, które pomogły mi w przygotowaniu tego wpisu, dziękuję WWF Polska.

The following two tabs change content below.

Gosia (Rodzynki Sułtańskie)

Blog Rodzynki Sułtańskie powstał w 2012 roku i jest subiektywnym przeglądem blasków i cieni życia w kraju minaretów - piszę o kulturze, języku, kuchni, oswajaniu orientu, ale też uczeniu się siebie w nowym otoczeniu kulturowym. Więcej znajdziesz w zakładce "O blogu". Kontakt/współpraca: RodzynekSultanski [@] gmail.com

7 przemyśleń na temat “Wakacje z szacunkiem dla przyrody: jak to zrobić (nie tylko w Turcji)?”

  1. ~Murielka pisze:

    Ani na wyjeździe, ani u siebie, ani nigdzie w domu nie bałaganimy, tylko zawsze sprzątamy po sobie. Proste. Nie chodzimy na przejażdżki słoniem, delfinem czy kurą. Dajemy zwierzakom pożyć.

  2. ~Henio pisze:

    Najbardziej podoba mi się zdjęcie drinka nad basem. Wypiłbym :)

  3. ~Janusz pisze:

    Bycie gościem (tak jak bycie gospodarzem) zobowiązuje do szacunku dla tego co podziwiamy. Absolutnie popieram:)

  4. ~Kama pisze:

    Świetny post, który otwiera oczy na wiele rzeczy :) P.S. Dziękuję za garść dobrych rad!

  5. ~Jolka pisze:

    Nie kupuj muszli, rozgwiazd, motyli, chrząszczy ususzonych na pamiątkę.
    Pamiętaj, że popyt rodzi podaż.

    Czy naprawdę potrzebujesz codziennie świeże ręczniki? Jeśli chcesz, żeby były wymienione na czyste, rzuć na podłogę w łazience, jeśli nie potrzebujesz wymiany – zostaw na wieszaku!

  6. ~Piotr pisze:

    Dziękuję Ci za ten wpis, a przede wszystkim za to ,że uświadomiłaś mi tak wiele rzeczy. Nie zdawałem sobie sprawy z przetrzymywania delfinów w takich warunkach. A jak tam Twój doktorat?

    1. Gosia (Rodzynki Sułtańskie) pisze:

      Cieszę się, że wpis pomógł :)
      Jak to doktorat – zbieranie danych i czytanie, czytanie, czytanie… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×